|
Blog > Komentarze do wpisu
Policjant marzeńWiara ma niezłomna. Naoglądałam się filmów kryminalnych, gdzie policjant zawsze jest dobry. Z poświęceniem tropi przestępców, jest super inteligentny i ma rentgen w oczach.
Moje złudzenia padły podczas wakacji, kiedy to amator szybkich zarobków włamał się do domku campingowego. Dało się zauważyć, iż złodziej ćwiczył teorię chaosu wyrzucając zawartość szaf na podłogę i wyczesał moje oszczędności. Po ataku rozpaczy przyszedł chwilowy etap rozsądku i wezwałam policję. Miałam nadzieję, że przyjedzie przystojny Horacio z CSI, zbierze ślady z miejsca przestępstwa i powlecze złoczyńcę za włosy po głównej ulicy wioski. To zaczął się etap zemsty. Zabroniłam wchodzić do domku członkom rodziny i czekaliśmy na ekipę dochodzeniową. Po 6 godzinach siedzenia na progu rodzina zaczęła przejawiać skłonności do zachowań patologicznych.
Wreszcie ku swojej radości dostrzegłam sylwetkę podobną do aspiranta Nocula z ulubionego serialu dla gospodyń. Przyszedł, siadł, zerknął na bałagan i spytał, dlaczego nie sprzątnęliśmy. Coś zaczęło mnie niepokoić… Po piętnastu minutach rozmowy, gdzie próbowałam mu przypomnieć wszystkie możliwe techniki pobierania odcisków, policjant załamał się i wyznał, że nie ma szans na sprawiedliwość. Moje marzenia runęły, a wyobrażenie o skuteczności policji zaczerpnięte z telewizora rozsypało się w drobny mak. Przy następnej wizycie złodziei i ekipy policyjnej, tym razem w większym mieście, brygada solidnie zabrała się do pracy i wysmarowała mi srebrnym proszkiem wszystkie możliwe przedmioty. Do tej pory mam pamiątkę tego wydarzenia, bowiem proszek jest odporny na środki czystości. Żal mi było jedynie książek, które nie wiedzieć czemu złodziej namiętnie obsikał w wyrazie buntu przeciw literze drukowanej. Nadzieja karmi, ale nie tuczy – powiedziałam do siebie po tej przygodzie. Policjant lekko nie ma, bo praca z ludźmi najgorsza jest , wiem po sobie – mówi do mnie sklepowa. Chodzą ludziska naburmuszeni, pretensje mają, jak ich wkurzy żona czy chłop się zbiesi, to na nas się odgrywają. Strażak to ma dobrze. Zawsze pomaga, nikt mu pałki nosić nie każe i te mandaty nakładać. Z jednej strony ludzie mają wymagania, że za głośno jest albo ktoś koło ukradnie i oczekują natychmiastowego działania. Za to jak do nich się przyjdzie z pretensjami, to już nie są tacy hardzi. A prawo jest jak ten zwierzak na poboczu: niby jest, niby kot, ale martwy i wysuszony. Jedno, co mają dobre na tym świecie, to wcześniejsze emerytury. Ale jak trwoga to do Boga albo na Policję. Nie każdy wie, że w legionowskim ratuszu właśnie została otwarta wystawa rysunku satyrycznego o policjantach. Nagrodami w konkursie były podłużne owalne przedmioty, które zwykle policja używa w swojej pracy. Nie było dołączonych kartek z instrukcją obsługi. Przymocowane do deseczek nie nadawały się do standardowego użycia, lecz do powieszenia na ścianie. Złote, srebrne i brązowe pałki policyjne mogą być użyte w warunkach domowych tylko z deską. Ale dzięki temu może będą skuteczniejsze?
niedziela, 20 czerwca 2010, alinelegionowo
TrackBack
|
![]() Przystanek Legionowo ![]() …
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przystanek Legionowo ![]() … |