Wpisy z tagiem: Blondynka
piątek, 12 listopada 2010
Podobno złota ryba niezbyt cierpi w swojej szklanej kuli. Wystrój akwarium jest ubogi. Jest biały piaseczek, mały zameczek i falujący wodorost. Patrząc na to codziennie można by pomyśleć, że ta tania dekoracja to rodzaj psychicznego znęcania się nad rybką. Ale jeśli przyjąć, że jej pamięć obejmuje zaledwie 3 sekundy, to można śmiało rzec, że za każdym razem kiedy mija zameczek wzrusza się na widok pięknego widoku… kurcze a ja już nie za bardzo…
Ludzka pamięć sięga najdawniejszych momentów z lat dzieciństwa, kiedy to przypomina nam się jakiś charakterystyczny zapach. Mózg pracuje z reguły przez całe życie, jeśli nie liczyć chorób, które uszkadzają komórki mózgowe i defragmentują nam bank z zasobami wspomnień. Zdaje się, że o tym niektórzy nie pamiętają i liczą nasz okres sprawności intelektualnej według licznika wyborczego.
niedziela, 03 października 2010
niedziela, 18 lipca 2010
Żaba nie spełniła oczekiwań z nią związanych z powodu nadmiernej tuszy i podobieństwa do kaszalota. Nasze władze postanowiły zasięgnąć rady fachowców i popracować nad nowym wizerunkiem Legionowa. Z badań sondażowych, które zostały przeprowadzone w ostatnim miesiącu wyraźnie wynika, że Legionowo jest KOBIETĄ. Tak też ją potraktujmy. Ale z badań ulicznych nasze miasto kojarzy się z sypialnią stolicy. Skojarzenia są w tym wypadku bardzo niebezpieczne. Baba nasza jest dość młoda, bo przecież stuknęła jej niedawno dziewięćdziesiątka. Żeby zrobić z niej gwiazdę należy zakasać rękawy i solidnie wziąć się do roboty.
czwartek, 29 kwietnia 2010
niedziela, 28 lutego 2010
sobota, 20 lutego 2010
Legionowo kładzie się właśnie do snu, kiedy robię bilans ostatnich dwóch zimowych tygodni. Strasznie kosztowna ta ZIMA. Straciłam układ wydechowy, zeżarło mi buty, ledwie uratowałam zęby… Godność osobista przepadła…
A wszystko zaczęło się od białego puchu. Poeci mówią, że to aniołki biją się poduszkami w niebie. Po trzech dniach przymusowych robót i złamaniu trzech łopat wygrażałam niebu gołymi pięściami. W radiu ogłosili stan klęski żywiołowej – brak łopat w Legionowie i stolicy. Kiedy więc zobaczyłam na ul. Kościuszki śniegowy patrol na dwóch rowerach z ręcznym sprzętem do odśnieżania, podążyłam gorącym tropem, wprost do małego sklepiku z różnymi żelaznymi cudami. Zaopatrzona w nową łopatę mogłam przystąpić do wojny z ZIMĄ. Całe Legionowo się zjednoczyło. Wszyscy wylegli na ulice, by zgodnie udawać radość z ruchu na świeżym powietrzu. Taki substytut siłowni, jak ktoś powiedział.
Czemu nie wywożą śniegu ? Firma AG-Complex Sp. z o.o. obsługująca Legionowo nie ma tego w umowie. W Urzędzie Miasta dowiedziałam się...
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Tagi
![]() Przystanek Legionowo ![]() …
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przystanek Legionowo ![]() … |