Przed przeglądaniem bloga skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy żart, niewłaściwie zrozumiany, zagraża Twemu życiu lub zdrowiu... ... Blog urodził się przy okazji pojawienia się na świecie felietonów publikowanych w Gazecie Powiatowej w Legionowie pod tytułem PRZYSTANEK LEGIONOWO . Wszelkie prawa zastrzeżone - kopiowanie grafik oraz tekstu bez zgody autorów surowo zabronione !!!

Wpisy z tagiem: żart

poniedziałek, 17 stycznia 2011
Wchodzę do jednego z legionowskich sklepów, by w akcie desperacji znaleźć coś niedrogiego i pięknego dla mamusi pod choinkę. Misja impossible… z góry przegrana, zanim jeszcze cokolwiek wybiorę. Ale z błyskiem nadziei w oku wkraczam w świat modnych szmat. Przy stoisku z bluzeczkami zgromadziło się kilka kobiet, które energicznie o czymś dyskutują. Zaciekawiona nastawiam tryb śledczy i wyciągam szyję w kierunku zaczerwienionych z emocji twarzy. –Bo proszę pani oni wszyscy tacy sami są – przekonują się nawzajem kobiety oglądając przy tym najnowszy model bluzeczki, sukienki i kamizelki w jednym. – My musimy być wielofunkcyjne, matką, żoną, kochanką, księgową, sprzątaczka, kucharką, i Bóg wie czym jeszcze… - dodaje druga. –A taki jak umyje z wysiłkiem naczynia to już nie zrobi coś innego, bo nie ma podzielnej uwagi – twierdzi trzecia. – Oni są wszyscy identyczni, chociaż tacy różni – filozoficznie przytakuje inna – jak tylko są zdrowi to zależy im na tym samym. I tu pani przeszła do szerszych wyjaśnień. W tej chwili rozmówczynie zauważają, że obok mnie stoi nastolatka i również przysłuchuje się rozmowie. Chwila konsternacji, czy treść dyskusji nie jest zbyt poważna jak na młodociane ucho i w końcu jedna z pań macha ręką i mówi - a niech się uczy…
środa, 15 grudnia 2010
wtorek, 30 listopada 2010
Ponieważ gazetę drukują już w poniedziałek, pewnie większość legionowian już się wyciszyła, emocje odpadły i wszyscy wiedzą kto będzie w Legionowie miał możliwość zrealizowania pięknych wizji wyborczych. W chwili, w której piszę ten felieton jeszcze nie wiem ile członków rodzin kandydujących świętuje i czy już przypadkiem nie idziemy w stronę monarchii dziedzicznej. Dynastie się rozrastają, nowe dzieci rodzą i wysysają z mlekiem matek marketing wyborczy. Większość mieszkańców nie ma zielonego pojęcia kto jest kim, co reprezentuje i decyduje postawić krzyżyk na podstawie miłego zdjęcia, zdrowego wyglądu i pięknego krawatu. Wybór podyktowany jest bielą zębów i kolorem ulotki w witrynie ulubionego sklepu rybnego. Na ulicach wiszą nie wiedzieć czemu oskalpowani politycy z marchewkowym odcieniem twarzy. Jeszcze niedawno toczyły się walki w obronie krzyża, a teraz wszyscy się biorą za łby w imieniu krzyżyków na papierze…
piątek, 12 listopada 2010
Mimo jesiennej aury i pluchy, na naszym powiatowym śmietniku gorąco. Dziennikarze się zadeptują na otwarciach i padają ze zmęczenia jak muchy. Na forach legionowskich i chotomowskich, aż wrze od wypowiedzi rozjuszonych wyborców. Wszędzie pełno debat internetowych. Także w realu. W sobotni wieczór w Chotomowie w osieroconym domu kultury rozgrywały się straszne sceny. Zdesperowani i rozgoryczeni obiecywankami polityków rodzice z Rady Rodziców zapędzili na scenę trzech kandydatów na wójta. Obecnie panująca wójtowa pokazująca swoje zgrabne kolana znad ustawionych mini stoliczków, doskonale weszła w scenariusz tej uroczystości wybierając na kreację kolor czerwony. Rzeczywiście krew się lała strumieniami. Po prawicy czerwony krawat na znak nieprzejednanej walki założył kandydat POlityczny. Na debacie charakteryzował się mocnymi i krótkimi pchnięciami, niczym matador w stronę szarżującej kobiety. Po lewej stronie nad wyraz spokojny i wyluzowany, niczym na weselu siostrzenicy kandydat ze strony „Razem dla przyszłości”. I kogo tu wybrać? Jak znaleźć najlepszego kandydata na wójta?
niedziela, 03 października 2010
niedziela, 05 września 2010
środa, 18 sierpnia 2010
wtorek, 17 sierpnia 2010
poniedziałek, 05 lipca 2010
środa, 23 czerwca 2010
niedziela, 13 czerwca 2010
Donosiciel – zawód równie starożytny jak prostytucja i podobnie traktowany: wszyscy go znają, ale przyznawać się do niego wstyd… W Polsce jest to zajęcie w dalszym ciągu niedoceniane, chociaż wciąż intensywnie uprawiane. I chociaż ludzie już rzadko piszą listy, to formuła „uprzemnie donoszę, że …” jest wciąż aktualna. Ten rodzaj literatury stosowanej nigdy nie umiera. Ludzie piszą skargi jako dzieła nieznanego autora, zwanego potocznie anonimem. Niektórzy z nich, to kronikarze poczynań swoich sąsiadów, współpracowników lub nielubianych członków rodziny. Tworzą najczęściej w złych intencjach lub pod wpływem muzy zwanej zazdrością. Płyną listy do Sanepidu, Urzędu Skarbowego oraz Policji. Piszą ludzie o brudnych sklepach, o pracy „na czarno”, o zdradach i grzechach bliźnich. Rozbawiła mnie kiedyś opowieść o jednym z mieszkańców, który potajemnie wyciął kilka drzew na posesji. Drewnem obdarował sąsiadkę, która się niezmiernie ucieszyła, zabrała spory zapas opału do siebie, po czym zadzwoniła z donosem o nielegalnej wycince…
poniedziałek, 31 maja 2010
czwartek, 27 maja 2010
sobota, 22 maja 2010
środa, 19 maja 2010
niedziela, 16 maja 2010
środa, 12 maja 2010
poniedziałek, 10 maja 2010
piątek, 07 maja 2010
 
1 , 2
Tagi


www.gazetapowiatowa.pl


Przystanek Legionowo



Forum Legionowo Cafe Legionowo


www. powiat-legionowski.pl


www. legionowo.pl


www. wieliszew.pl


www. jablonna.pl


www.nieporet.pl/




















































































































































































































































































































































Przystanek Legionowo