Wpisy z tagiem: samochód
czwartek, 06 maja 2010
środa, 05 maja 2010
Ja - baba przyznaję: wybrałam się do fryzjera w okolicach naszego dworcopodobnego budynku, gdzie punktualne pociągi nabierają po brzegi pasażerów legionowskich. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy po 7 kółkach z prędkością patrolową, nie znalazłam miejsca do zaparkowania mojego bolidu. Po 20 minutach dotarłam do drzwi zakładu fryzjerskiego i grzecznie przeprosiłam za spóźnienie. – Jesteśmy przyzwyczajeni, wszyscy klienci się spóźniają i klną niemiłosiernie. Od wczesnego ranka samochody podróżujących koleją blokują parkingi. Widziałam, że z pogrzebem mieli nawet kłopot, zajęty był bowiem każdy skrawek ziemi. W końcu jesteśmy wielką metropolią… Wygląda na to, iż niektórzy myśleli już o rozwiązaniach problemu - parkometrach. Parkometr to taka metalowa instytucja, która pobiera opłaty za zajmowanie miejsca. Podobnie jak żona, tylko kwitki papierowe wydaje. Pojadę więc kiedyś na randkę pod fontannę i może będę zmuszona te kilka złotych wysupłać do budżetu miejskiego. A może lepiej od razu przelewem abonament do ratusza wysyłać, albo płacić sms-ami? Czy te wszystkie kłopoty przez to, że my legionowianie jesteśmy tak płodni lub tak bogaci? A może przez politykę urzędu miasta, który w całej Polsce zaprasza do osiedlenia się u nas i jeszcze prezenty rozdaje ;)
Tak czy siak, chciałabym żeby pierwszy parkometr, który zaistnieje w Legionowie, ustawić na parkingu ratuszowym…
środa, 28 kwietnia 2010
czwartek, 08 kwietnia 2010
czwartek, 11 marca 2010
sobota, 20 lutego 2010
Legionowo kładzie się właśnie do snu, kiedy robię bilans ostatnich dwóch zimowych tygodni. Strasznie kosztowna ta ZIMA. Straciłam układ wydechowy, zeżarło mi buty, ledwie uratowałam zęby… Godność osobista przepadła…
A wszystko zaczęło się od białego puchu. Poeci mówią, że to aniołki biją się poduszkami w niebie. Po trzech dniach przymusowych robót i złamaniu trzech łopat wygrażałam niebu gołymi pięściami. W radiu ogłosili stan klęski żywiołowej – brak łopat w Legionowie i stolicy. Kiedy więc zobaczyłam na ul. Kościuszki śniegowy patrol na dwóch rowerach z ręcznym sprzętem do odśnieżania, podążyłam gorącym tropem, wprost do małego sklepiku z różnymi żelaznymi cudami. Zaopatrzona w nową łopatę mogłam przystąpić do wojny z ZIMĄ. Całe Legionowo się zjednoczyło. Wszyscy wylegli na ulice, by zgodnie udawać radość z ruchu na świeżym powietrzu. Taki substytut siłowni, jak ktoś powiedział.
Czemu nie wywożą śniegu ? Firma AG-Complex Sp. z o.o. obsługująca Legionowo nie ma tego w umowie. W Urzędzie Miasta dowiedziałam się...
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Tagi
![]() Przystanek Legionowo ![]() …
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przystanek Legionowo ![]() … |