Wpisy z tagiem: Policja
poniedziałek, 07 lutego 2011
wtorek, 17 sierpnia 2010
Dawno, dawno temu pewna stanowcza babcia, kiedy jej przeszkadzała zbyt głośna muzyka szła z siekierą w ręku na odbiornik radiowy… Była to zawsze bardzo skuteczna interwencja sąsiedzka w ramach utrzymania ciszy nocnej.
Każdy wie, że sąsiad może być i dobrodziejstwem, i przekleństwem. Wielu z nas zna nowoczesny system komunikacyjny w blokach, jakim jest stukanie w kaloryfer i dialog społeczny, czyli wizyty sąsiedzkie z pianą na ustach. Imprezy w mieszkaniu obok mogą być równie uciążliwe jak płacz dziecka czy ryki męża rogacza… Wrażliwa starsza pani, której przeszkadza pies zamknięty na balkonie obszczekujący każdy powiew wiatru, może zadzwonić ze skargą na policję i powołać się na...
środa, 23 czerwca 2010
niedziela, 20 czerwca 2010
Wiara ma niezłomna. Naoglądałam się filmów kryminalnych, gdzie policjant zawsze jest dobry. Z poświęceniem tropi przestępców, jest super inteligentny i ma rentgen w oczach.
Moje złudzenia padły podczas wakacji, kiedy to amator szybkich zarobków włamał się do domku campingowego. Dało się zauważyć, iż złodziej ćwiczył teorię chaosu wyrzucając zawartość szaf na podłogę i wyczesał moje oszczędności. Po ataku rozpaczy przyszedł chwilowy etap rozsądku i wezwałam policję. Miałam nadzieję, że przyjedzie przystojny Horacio z CSI, zbierze ślady z miejsca przestępstwa i powlecze złoczyńcę za włosy po głównej ulicy wioski. To zaczął się etap zemsty. Zabroniłam wchodzić do domku członkom rodziny i czekaliśmy na ekipę dochodzeniową. Po 6 godzinach siedzenia na progu rodzina zaczęła przejawiać skłonności do zachowań patologicznych.
niedziela, 13 czerwca 2010
Donosiciel – zawód równie starożytny jak prostytucja i podobnie traktowany: wszyscy go znają, ale przyznawać się do niego wstyd… W Polsce jest to zajęcie w dalszym ciągu niedoceniane, chociaż wciąż intensywnie uprawiane. I chociaż ludzie już rzadko piszą listy, to formuła „uprzemnie donoszę, że …” jest wciąż aktualna. Ten rodzaj literatury stosowanej nigdy nie umiera. Ludzie piszą skargi jako dzieła nieznanego autora, zwanego potocznie anonimem. Niektórzy z nich, to kronikarze poczynań swoich sąsiadów, współpracowników lub nielubianych członków rodziny. Tworzą najczęściej w złych intencjach lub pod wpływem muzy zwanej zazdrością. Płyną listy do Sanepidu, Urzędu Skarbowego oraz Policji. Piszą ludzie o brudnych sklepach, o pracy „na czarno”, o zdradach i grzechach bliźnich. Rozbawiła mnie kiedyś opowieść o jednym z mieszkańców, który potajemnie wyciął kilka drzew na posesji. Drewnem obdarował sąsiadkę, która się niezmiernie ucieszyła, zabrała spory zapas opału do siebie, po czym zadzwoniła z donosem o nielegalnej wycince…
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Tagi
![]() Przystanek Legionowo ![]() …
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przystanek Legionowo ![]() … |